Ukryte zanieczyszczenia w domu

W teorii sypialnia jest miejscem, które powinno kojarzyć się z odpoczynkiem i spokojem, tymczasem w praktyce pomieszczenie, które powinno być najbezpieczniejszą przestrzenią w domu, potrafi skrywać mnóstwo zanieczyszczeń. I to takich, które negatywnie działają na organizm i mają zły wpływ na samopoczucie, jakość snu, a nawet częstotliwość zachorowań.

Jakie zanieczyszczenia kryją się w sypialni?

Czy wiesz, kto mieszka w Twojej sypialni? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Czy aby jednak na pewno? Okazuje się, że oprócz domowników, sypialnia jest miejscem, w którym znaleźć można mnóstwo najróżniejszych organizmów. To również obszar, gdzie znajdują się rozmaite substancje, które zdecydowanie nie powinny się tam pojawiać

Zacznijmy od czegoś oczywistego – kurz. Kurz to mieszanina niemal wszystkiego – martwego naskórka, włókien, resztek tkanin, pyłków roślin, cząsteczek z zewnątrz i mikroorganizmów. W sypialni kurz gromadzi się szybko, ponieważ w pomieszczeniu tym jest wiele tkanin i materiałów – pościeli, poduszek, kocy, zasłon.

Na powierzchni i wewnątrz tych rzeczy zbiera się mnóstwo kurzu. Najbardziej problematyczna jest obecność roztoczy niewidocznych gołym okiem pajęczaków. Chociaż same w sobie nie są niebezpieczne, ich odchody mogą podrażniać drogi oddechowe, powodować swędzenie oczu i nasilać objawy alergii.

Kurz dostaje się do sypialni z innych pomieszczeń wewnątrz domu oraz z zewnątrz. Przez okno zresztą, do środka wpada nie tylko kurz, ale i inne zanieczyszczenia, np. drobinki smogu, pyłu zawieszonego czy spaliny z pobliskiej ulicy. Substancje te są niewidoczne, ale wyczuwalne – zazwyczaj dają wrażenie „ciężkiego” powietrza w pomieszczeniu.

A jeśli mowa już o substancjach, których ludzkie oko nie może wychwycić, to warto wspomnieć również o chemii zamkniętej w tkaninach i meblach, odświeżaczach powietrza czy kosmetykach. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak bardzo szkodliwe mogą być niektóre zanieczyszczenia wydzielane przez materace, płyty meblowe, dywany, świeżo malowane ściany, a nawet świeczki zapachowe. Niektóre produkty tego typu wprowadzają do powietrza porcję syntetycznych substancji, które potem dostają się do dróg oddechowych. Długoletnia ekspozycja na nie, może być bardzo szkodliwa dla zdrowia i negatywnie wpływać na układ oddechowy i hormonalny.

Kolejnym zanieczyszczeniem, który może pojawić się w sypialni jest wilgoć i pleśń. Jeśli suszymy ubrania w pokoju lub śpimy w pomieszczeniu bez cyrkulacji powietrza to zwiększony poziom wilgoci w pomieszczeniu może doprowadzić do tego, że grzyb może pojawić się w narożnikach ścian, za szafą, a nawet w materacach. Pleśń ma bardzo negatywny wpływ na organizm i nie powinno się przebywać w zagrzybionych pomieszczeniach, tymczasem jeśli grzyb zaczyna rosnąć w niewidocznym miejscu sypialni, domownicy mogą nawet nie być świadomi z zagrożenia.

Jak dbać o czystość w sypialni?

Konieczna jest regularna wymiana pościeli. Pościel należy prać co 1-2 tygodnie najlepiej w 60 °C, a później dokładnie wysuszyć. Inne materiałowe elementy wystroju – zasłony, koce, ozdobne poduszki też trzeba co jakiś czas wyprać, nawet jeśli wyglądają na czyste.

W walce z kurzem podstawą jest też odkurzanie – mebli, podłóg, dywanów a nawet… materacy. Materac rzadko trafia na listę rzeczy do sprzątania, a to właśnie w nim gromadzi się najwięcej niewidocznych zanieczyszczeń. Odkurzanie raz na tydzień i przewietrzanie przy zmianie pościeli powinno zatem być standardem. Niektóre osoby z kolei bardzo poważnie traktują sprzątanie materaca i kupują specjalny odkurzacz piorący lub zamawiają firmę czyszczącą. Co wybrać: odkurzacz piorący czy firmę czyszczącą? To zależy od naszych preferencji i dni tygodnia, w które sprzątamy, przykładowo, jeśli jesteśmy bardzo zabiegani i czyścimy dom tyko w weekend to trzeba zadać sobie pytanie – czy firma czyszczącą przyjedzie także w niedzielę wykonać dane zlecenie?

Jeśli chodzi o szkodliwe substancje chemiczne to tak naprawdę należy uważać co kupuje się do sypialni – m.in. nie wybierać najtańszych materacy, zrezygnować z chemicznych odświeżaczy powietrza, a świeczki zamienić na świeczki sojowe

Aby uniknąć pleśni ważna jest kontrola wilgotności. Najlepsza wynosi około 40-55%. Zbyt duża sprzyja rozwojowi pleśni, a zbyt mała wysusza skórę i drogi oddechowe. Do sprawdzania jej poziomu przyda się higrometr.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here